18
20.09.2012
Kuchnia ta podoba mi się ogromnie, z dwoma wszakże wyjątkami: okapu i mikrofali :(
Już więcej o nich nie wspomnę, będę udawać, że ich tam nie ma, o.
Po namyśle nie lubię jeszcze piekarnika...
Zaraz się rozmyślę i w ogóle o niej nie napiszę ;D
Nie, nie. Reszta jest OK.
Lubię jej bardzo nowoczesne, bardzo proste meble z prawie niewidocznymi uchwytami zestawione z lekko rustykalną podłogą ze śnieżnobiałych desek i wiszącymi półkami retro "String". O nich niedługo w funitowie :)
Lubię słodką i nie przytłaczającą zbieraninę szkła i porcelany na tych półkach, poprzetykanych kilkoma znaleziskami z pchlich targów.
Lubię brak płytek na ścianie. Przy tak dużym wyborze farb specjalnie przeznaczonych do kuchni czy łazienek, można sobie darować mozolne układanie kafelków i popsucie wszystkiego źle dobraną fugą ;)
Lubię jej gołe żarówki!
Lubię to, że jest jasna i wysoka. W takiej kuchni można robić salta, a w końcu kuchnia od tego jest!
A na serio to ona ma po prostu oddech. Dla mnie to bardzo ważne, bo podczas smażenia często czuję się jakoś przyduszona. Okropnie nie lubię smażyć, ble. Po każdym smażeniu ukochanych placków ziemniaczanych pucowałabym kuchnię, wietrzyła dwa dni i wyprała wszystkie ciuchy.
Koniec tej histerii, placki muszą być i basta! ;)
Od biedy lubię nawet jej barek oddzielający ją od salonu, bo rozumiem, że pełni nie tylko dekoracyjną funkcję. Czuję jednak, że bardziej polubiłabym stolik i stołki po drugiej stronie wejścia do kuchni, ale widać tylko maleńki fragment :/
Czemu nie ma na zdjęciach tego kącika? Nie wiem, a tam chyba na dodatek srebrzy się wielka lodówka z kolekcją zdjęć, z domowym pinboardem!
Ok, oto ona.
Paleta kolorystyczna:
Chcesz podobną kuchnię?
półka STRING, dzbanek termiczny STELTON CLASSIC, lampa ŻARÓWKA, kieliszki Sagaform CLUB, stołek barowy DALFRED, różowy termos w kwiaty, młynek do przypraw SPICE
Źródło: bo-laget.se
Uściski,
Wasza fu :)

























