Dziś coś dla wielbicieli minimalizmu, ale niekoniecznie w zimnej, bezosobowej postaci.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że, żeby stworzyć taką kuchnię, potrzebujemy dość sporego pomieszczenia.
A figa :)
Taką kuchnię możemy urządzić w klitce - warunkiem jest otwarcie jej na salon lub jadalnię czyli następne pomieszczenie. I dodatkowo taka kuchnia sprawia wrażenie o wiele większej, niż jest w rzeczywistości.
Przede wszystkim przez BIEL, nienaganny porządek, pochowanie wszystkiego, co tylko można do szafek, minimalizm, jeśli chodzi o ozdoby, bardzo umiarkowane stosowanie plam kolorów, brak górnych szafek lub półek, które zagracają przestrzeń.

Ta akurat kuchnia została urządzona w dość dużym wnętrzu, ale - sami popatrzcie, jego część "poza kuchenna" jest właściwie niezagospodarowana. Nie wiem, czy tak ma być, czy jest to tylko stan przejściowy i za wyspą-barkiem powstanie np. jadalnia. Równie dobrze może się tam znaleźć living room czy co tylko chcecie.
Proporcje samego wnętrza, jeśli nie jest ono tak przestronne, można oczywiście nieco skorygować wsuwając wyspę wgłąb kuchni i pozostawiając więcej miejsca na część o innym przeznaczeniu, niż pichcenie :)

A teraz szczegóły: tylko kilka kolorów w dodatkach. błękit/turkus, żółty, zieleń (rośliny). Jest też pastelowo różowy wazon, ale mam podejrzenia, że przywędrował do kuchni tylko na potrzeby sesji ;)
Wzorzyste poduchy na taboretach (base212.dk) należą właściwie już do "przedkuchni".
Dodatki są bardzo lekkie: złota, sprawiająca wrażenie transparentnej lampa (Tom Dixon), piękne "wodniste" butle, bardzo proste formy i minimum wzorów.

Z napisu mogłabym zrezygnować na korzyść plakatu, grafiki lub małej półki na porcelanę...
Nie jestem fanką ściennych mądrości. Co najwyżej pojedynczych liter :)

Wiem, że taka kuchnia może się wielu osobom wydać za "skąpa", za delikatna. Ja sama pewnie nie potrafiłabym utrzymać jej w takim przejrzystym, minimalistycznym stanie.
No ale podoba mi się :)




Paleta kolorystyczna:




Chcesz podobną kuchnię?




Źródło: bobedre.dk


A tak w ogóle to lubię liczbę 17,
Wasza fu :)



6 komentarzy

  1. podłogę, lampę i poduchy wraz ze stołkami biorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze...
      Masz jakiś wózek, czy w reklamówkę Ci zapakować? ;D

      Usuń
  2. Piękna jest! Biorę całą !!No dobra lampę mogę oddać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampe chce Jo, negocjujcie, czy coś ;D

      Usuń
  3. Witam, a skad są taborety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.luxeten.com/?Kollektion:K%26oslash%3Bkken_barstole

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram