A dziś Was zaskoczę. Chyba. Bo kuchnia będzie biała i koniec, kropka. 
No tak: z odrobiną czerni i bez szaleństw kolorystycznych przez które niektórzy się pytają, czy ja aby na pewno w BIAŁYCH kuchniach gustuję.

Zamiast koloru w tej kuchni są: rury, fugi, farba tablicowa, zegar... Wszystko czarne.
Kropelka koloru w postaci tak oczywistych w kuchni przedmiotów jak puszka oliwy czy doniczka z ziołami.
I minimum drewna. Nawet blaty nie są tu drewniane, jest za to zrobiona ze starego drewna literka, stolnica, deski, młynki i, ach, no tak, zapomniałabym: przepiękny stół z kolekcją krzeseł Eamesów (Plastic Side Chair) oraz Jacobsena (3103). W tej kuchni taka część wydzielona do spożywania posiłków i kuchennych pogaduszek wygląda pysznie!

Podoba mi się też w niej to, że wyostrzono tu te elementy wnętrza, które zazwyczaj staramy się ukryć. Czyli, w tym przypadku, rury. Podkreślono je jeszcze ciemną fugą, płaszczyzną do robienia notatek na tablicy, industrialną matowo-czarną lampą i quasi-dworcowym czy lotniskowym zegarem.
Nawet Eamesowski wieszak Hang It All zaglądający do kuchni z przedpokoju jest w czarnym wydaniu.

Kuchnia jest troszkę industrialna, a troszkę, hm..., taka jak w restauracjach? Może mam takie wrażenie dlatego, że jest taka przestronna, tak dobrze zorganizowana?
Nie jest jednak zimna. Jej biel nie jest sterylna, a to minimum dodatków, które postanowiono w niej wyeksponować udomawia jej wizerunek.

Koniec gadania, czas na oglądanie :)


Nawet deski podłogowe pobielono - choć trzeba przyznać, że nie zamalowano zupełnie na biało. Jest przez to przytulniej, prawda? Taki lekko rustykalny rys.


Tu wspaniale widać kontrast industrialnego charakteru białej kuchni z ciepłym, przytulnym odcieniem drewna w wydaniu modern-retro.


Ta kuchnia dopełnia charakteru całego mieszkania, nie jest od niego odstępstwem. Czarne rury mogą być elementem ozdobnym!


Jak widać na załączonym obrazku: tablica w kuchni to dobra rzecz, można na niej zapisywać bardzo ważne przesłania. Np. "Idź po bułki, łobuzie!" ;)


Industrialny, metalowy (tak samo jak blaty) kuchenny pomocnik. Jeśli jest otwarty, to sztuka utrzymać na nim porządek - tu się udało!


Paleta:




Chcesz podobną kuchnię?






A po porcję koloru zapraszam na
Wasza fu :)


10 komentarzy

  1. Bardzo ładna tylko te białe kafelki bym usunęłą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zamiast nich?
      Dawaj pomysł, może uda się go zwizualizować na olioboard ;)

      Usuń
  2. superkuchnia :-) fajny pomysł z rurami - idea podobn do modnych teraz natynkowych instalacji elektrycznych i kolorowych kabli, które strasznie mi się podobają i ledwie powstrzymuję się przed wypatroszeniem moich ścian :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, minęły prawie 3 tygodnie i muszę zapytać: jak tam ściany? ;D
      Kolorowe kable są niezwykle dekoracyjne i plastyczne. Z kolorowych kabli można mieć co tydzień coś innego.
      Podobają mi się lampy żarówy na kablach. Można je dowolnie plątać, skracać, wydłużać...
      Bez patroszenia ;D

      Usuń
  3. biorę ją od A do Z, z "K" włącznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam, że może Ci się spodobać :)))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. :)
      Na szczęście cena w miarę osiągalna.
      Pewnie da się znaleźć i tańszy, podobny!
      Albo poczekać na rozbiórkę jakiejś zapomnianej poczekalni dworcowej ;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram