I znowu kuchnia nałogowego zbieracza skorup ;) Tak myślę, bo pewności nie mam.
Ale jeśli widzę więcej, niż 10 porcelanowych, metalowych, ceramicznych, szklanych cacek, każde z innej bajki i epoki, to robię się czujna ;)

Lubię "zbieraczy porcelanowych". W ich kolekcje zaglądałabym chętniej, niż do zawsze ciekawych babskich torebek XXL ;D
Sama po troszku zbieram i wiem, że jeśli nastąpi u mnie nowa odsłona kuchni, to to pomieszczenie będzie się musiało dostosować do zbioru ceramicznych i porcelanowych naczyń, a nie odwrotnie.

Zauważyłam, że kuchnie zbieraczy rzadko kiedy mają neutralne, wygładzone, idealnie nierzucające się w oczy tło. Zazwyczaj są to również, jak kolekcja porcelany, kuchnie kombinowane, eklektyczne, często z mocnym rysem vintage. Żadne tam kompleciki pod linijkę. Kuchnie z charakterem. I nie każdemu się muszą takie podobać, rzecz jasna.

Tak jest i tu.
Kuchnia należy do dość leciwej pani, co strasznie mi się spodobało, bo nie jest to miejsce poważne :)
Widać młodego ducha! Jest trochę mebli z Ikei, jest tez z tego sklepu zlew i dywanik, ale proszę spojrzeć na resztę...

Sam dom ma, bagatela, dopiero 200 lat z hakiem. Też, dzięki nowej właścicielce odmłodniał.
BRAWO!

"Skorupy" to głównie pamiątki z podróży, np. do Meksyku czy Maroka czy Nowej Anglii oraz znaleziska z pchlich targów. Miks kolorów po prostu doskonały. I to widoczne przymrużenie oka... Oj, lubię to :)






Paleta:




Chcesz podobną kuchnię?

Tu zrobię przydługie zastrzeżenie:
Najlepiej taką kuchnię "zapewnić" sobie własnym, dobrze skomponowanym zbiorem staroci i pamiątek.

Niestety zazwyczaj zdjęcia staroci na np. Allegro są tak (muszę to rzec) brzydkie, że wzdragam się na myśl o pokazaniu Wam z nich kompilacji do tej kuchni. Już się do nich przyzwyczaiłam i szperam dzielnie na aukcjach, ale - wierzcie mi - nigdy by mi do głowy nie przyszło sprzedawać choćby stare garnki, bez ładnych, estetycznych, zachęcających zdjęć :)

Niestety nie umiem tak obrabiać zdjęć, żeby wydobyć z nich sam przedmiot, bez brzydkiego tła. Ktoś umie i chce mnie nauczyć? Jestem chętna i pojętna! ;)))

Tak więc tu pokażę tylko przykłady, niekoniecznie vintage albo niekoniecznie do dostania u nas. Proszę o wybaczenie :)
Ale oczywiście zachęcam do szukania w sklepach ze starzyzną, na aukcjach, na strychach, podczas podróży :)))




Źródło: husohem.se


Nie dajcie się deszczowi!
Wasza fu :) 

15 komentarzy

  1. kuchnia nie w moim stylu, ale z charakterem, zresztą moją pewnie też by w ten sposób określono :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by określono, gdyby zobaczono ;)
      Mi wystarczy na razie wiedza, że masz TAKĄ boską miseczkę ;)

      Usuń
  2. Klimatyczna i trochę retro... Kolorowe naczynia dodają smaku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzekłabym nawet, że są one - w tym przypadku - kwintesencją tego smaku :)

      Usuń
  3. wygrzebałam sobie trochę wolnego czasu i wpadłam do Ciebie przekonana, że odwiedzę jakieś ciekawe wnętrze :)
    bardzo podobają mi się takie wnętrza, szkoda, że nie miałam okazji widzieć żadnego na żywo, więc naciesze oczy zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, jak będziemy grzeczne, dane nam będzie poznać takie wnętrza na żywo ;)
      A ja marzę o zobaczeniu na żywo Twojej odświeżonej nową pancerną szybą kuchni: jest rewelacyjnie!!!

      Usuń
    2. jeszcze grzeczniejsza mam być??? bliscy ze mną nie wytrzymają ;)
      no ale jak trzeba...

      a śmigasz czasem po Zagłębiu?

      Usuń
    3. Ktoś musi być grzeczny, żeby niegrzeczny mógł być ktoś ;)
      A po cichutku robimy swoje ;D

      Teraz rzadziej, bo znajomi wrócili na północ. Ale nie wykluczam kiedyś :)

      Usuń
  4. Tu kolejny Zbieracz Skorup;) Trafiłam do Ciebie od Jo i zostanę w tych kuchniach:), bo przecież, że piękne są:).
    Moja jest mała, vaniliowa, trochę jeszcze pod linijkę, bo mam dopiero 2 miesiące bez tygodnia:)
    Pozdrawiam Cie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgość się, Miłośniczko Skorup ;) Przefajnie mi, że zdolne duszyczki do mnie trafiają i zostają choć na chwilę :)
      Mówi się, że toczący się kamień nie obrasta mchem, a w kuchni toczy się życie i ona stopniowo, z czasem obrasta, zmienia się i mimochodem do nas i naszych kolekcji się dostosowuje. Więc przed Twoją młodą kuchnią przygoda! :)))
      Jestem bardzo ciekawa Twoich skorupek!

      Usuń
    2. Ojej, już widzę czerwone cudo i... oglądam dalej i czytam, bo jest pięknie u Ciebie!

      Usuń
    3. Rozgaszczam się właśnie i kokoszę przy tych wszystkich stołach u Ciebie:). Skorupek Ci u mnie dostatek:)

      Usuń
    4. Ach, widzę... Cuda, cudeńka i widać zapał w tej dziedzinie. Zapał i smak :)

      Usuń
  5. Właśnie się zorientowałam, że masz drugiego bloga:) i powiem szczerze że super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za szczerość :***
      :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram