Tym razem dla odmiany klimat sielsko-wiejski

I w końcu kuchnia z czymś innym na podłodze, niż drewno lub płytki ceramiczne. Wyglądająca nieco industrialnie lub biurowo, co zaskakuje we wnętrzu o klimacie prawie rustykalnym, tradycyjnym, tłoczona wykładzina z tworzywa sztucznego "Graphic Metallica Grey" firmy Tarkett.  Wykładzinę można łatwo i tanio wymienić, a sprząta ją się i konserwuje o niebo wygodniej, niż np. parkiet.
Dlaczego podkreśliłam, że prawie: bo to jest jednocześnie całkiem nowoczesna kuchnia ;)

Na tej podłodze doskonale przemyślany zestaw mebli z wygodnie ulokowanym ciągiem roboczym i z przyjemnym, przytulnym miejscem do siedzenia (pod siedziskami - schowki!).

Nie brak też w tej kuchni wyspy, jeszcze bardziej ułatwiającej organizację pracy. Nad wyspą wisi dodatkowy, metalowy pomocnik kuchenny, na którym można zawieszać garnki, chochle, zioła, suszone warzywa, itp.
Meble zostały wykonane na zamówienie, jak wyczytałam, choć przez chwilę zastanawiałam się, czy to nie przypadkiem pewien popularny wzór z Ikei ;)

Na ścianach tam, gdzie trzeba: mozaika ceramiczna lub szklana (nie jestem pewna), a tam, gdzie można: biała boazeria. Nie w odcieniu identycznym, co meble, a w nieco cieplejszym. Dzięki temu połączeniu jest przytulniej, cieplej, a jednocześnie nie jest monotonnie.

Ta kuchnia na pewno nie jest minimalistyczna i na pewno nie była urządzana z myślą "Jak wszystko pochować?". Nie, tu panuje artystyczny nieład, dlatego też kolorystyka jest bardzo stonowana. Poza bielą mamy tu szarości w kilku odcieniach, trochę zieleni roślin i 2-3 innych dodatków oraz naturalne, dębowe blaty. I to wszystko, a mimo wszystko podoba mi się, choć tak lubię szaleństwa kolorystyczne :)








Źródło: husohem.se


Paleta kolorystyczna:



Chcesz podobną kuchnię?




Tak mało koloru, a tak dużo...
Dziwi się Wasza fu ;D 



9 komentarzy

  1. o, to przecież jak kuchnia z marzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno bardzo wygodna i przyjemna. Taka gościnna, zapraszająca i nie zimna :)

      Usuń
  2. jako że nie gustuję w białych, nie powinnam tego pisać, ale tą się zachwycam, zwłaszcza wyspą i ławką pod oknem - podobną chciałam, ale nie bardzo by się w naszej kuchni zmieściła, dlatego stanęło na sofie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, masz sofę w kuchni! Moje marzenie!
      Lubię czytać książki kucharskie w łóżku, a kryminały w kuchni! :D

      Usuń
  3. O Funitka! Ale piękną kuchnie pokazałaś!
    Wszystko mi się w niej podoba! Boska.
    Wyspa, siedzenie przy oknie, kolory!
    Super :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko zobaczyłam, że komentarz jest od Ciebie, to pomyślałam, że ta kuchnia jest w TWOIM stylu! Suuuper :)

      Buźka!

      Usuń
  4. Fajny blog, wpisuję się jako posiadaczka białej kuchni z kroplą koloru ;)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Marto :)
      A może chcesz się pobawić i pozwolisz mi napisać o swojej kuchni? Albo chciałabyś napisać o niej sama?

      Uściski!
      Marta

      Usuń
  5. Przepięknie, uroczo i ciepło. Wydaje mi się, że do idealne meijsce dla kochającej się rodzinki :)

    Zapraszam: www.feelharder.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Instagram